5 starych kawałków

W poszukiwaniu kontentu na fejsbuka, natknęliśmy się na archiwalne nagrania Muzycznej Jedynki – telewizyjnej listy przebojów, którą prowadził Arti Orzech i jego ohydne koszule wielkości namiotu. Z naszych wyliczeń (a mieliśmy same pały) wynika, że program ruszył pod koniec 1994 roku.

Bajm, Wilcy, Andrzej Piasek Piaseczny, De Mono itd… To wszystko i jeszcze trochę mogliśmy oglądać dzięki uprzejmości Telewizji Polskiej. Bardziej ciekawi nas jednak „szara strefa” dziwacznych piosenek, na które w owym czasie głosowali widzowie za pomocą systemu audiotele ( zazwyczaj kiedy matka była w pracy) oraz pocztówek.

5. Firebirds „Harry”. Wokalistka musiała być dupcią kogoś ważnego, bo ten klip często puszczano między programami (telewizja kraków – panorama) w najlepszym czasie antenowym. Romans chyba nie należał do najdłuższych, bo już nigdy więcej nie widzieliśmy w telewizji żadnej piosenki tego zespołu.

4. Sixteen „Twoja lawa”. Wokalistka zespołu Sixteen zawsze kojarzyła nam się z dojrzałymi kobietami, które mają na imię Renata (ciocia Renatka) i krótkie włosy ufryzowane na „pani zrobi, żeby było ładnie”. Utwór „Twoja Lawa” stał się naprawdę wielkim przebojem, później był jeszcze rozpaczliwy „Obudź we mnie swoją Wenus”. W 1998 roku zespół w nieco innym składzie występował już jako Seventeen.

3.Rotary „Na jednej z dzikich plaż”. Zespół bardzo często mylony z mysłowicką formacją Myslovitz, nie pytajcie nas dlaczego. Utwór z uwagi na fragment „zza brzegu biła coś” (chłopcy) ewentualnie „zza brzegu piła coś”(też chłopcy) był szczególnie bliski młodzieży szkolnej.

2. Mafia „Noce Całe”. Wcale nas to nie dziwi, że widzowie głosowali na ( wtedy) Andrzeja Piasecznego. W końcu to polska wersja młodego Mela Gibsona. Kto nie brandzlował się przed plakatem Andrzeja, niech pierwszy rzuci kamień.

1. L.O. 27 „Mogę Wszystko”. Ogień! Polska odpowiedź na amerykańskie trio Hanson. Debiutancki album L.O.27 „Mogę Wszystko” z przebojem o tym samym tytule zyskał status złotej płyty (sprzedano ok. 70 tys. egzemplarzy), a Kuba Molęda (wokalista) stał się idolem nastolatków. Później sodówa uderzyła mu do głowy i razem z bratem Maćkiem założył zespół Mollęda.

Pop Negro

Można polubić każdą płyte, serio.  Jeśli w waszym odtwarzaczu macie listę zajeżdżonych numerów i 3 średnie albumy, to wierzcie mi po dwóch miesiącach przeciętny album znajdzie się na czele albo czole ulubionych płyt. Mam tak z płytą „Pop Negro” niejakiego El Guincho. Kiedyś na wakacjach podkusiło mnie żeby (prawie) legalnie ściągnąć sobie ten „murzyński pop”, ale bardziej niż piosenki sepleniącego Hiszpana podobał mi się uber hipsterski teledysk:

 

Po wakacjach ani śladu. El Guincho za to chodzi za mną od miesiąca i muszę przyznać, że nie mogę sobie darować tego, że nie było mnie na Ars Cameralis…

Aha i żeby nie było, nie znam dobrze żadnego obcego języka a już na pewno nie wiem o czym śpiewa Guincho. Znajomość kilku słów typu: „bailando”, „ke pasa” i „el mundo” zawdzięczam latynoskim serialom i zespołowi LUNA.

♥ pizza i włosy na rękach